O blogu

Był sobie kiedyś pałac, cały ze szkła i stali. Stał przy jednej z głównych ulic dużego miasta, ale choć wiele osób go mijało, większość nie ośmieliła się nigdy wejść do środka. Nikt z mieszkańców pałacu nie wiedział, co jest tego przyczyną. W środku nie rezydował żaden zły czarnoksiężnik, nie szalała zaraza ani dzikie zwierzęta. Ale mieszczanie mijali szklaną fasadę i mówili: „No, no… Hm, hm… Trzeba się będzie kiedyś wybrać”. Albo nawet: „Nie jestem pewien, co tam jest w środku, ale to chyba i tak nie dla mnie”.

Gospodarze zorientowali się, że wiele osób ciekawi, co dzieje się w szklanym gmachu, ale tylko zerkają przez szybę nie wchodząc do środka. Postanowili więc opowiedzieć wszystkim swoim znajomym, czym się zajmują. Zaprosić ich do wspólnego spędzania czasu, również w wakacje. I stopniowo coraz więcej gości śmiało wchodziło do pałacu, który już nie wydawał się taki niedostępny. Stawał się normalnym miejscem, w którym można miło spędzić czas, przyjść ze znajomymi oraz z dziećmi.

I wtedy ktoś powiedział: „Widzieliśmy już salon, siedzieliśmy w fotelach. Teraz jesteśmy ciekawi, jak wygląda kuchnia”. Mieszkańcy pałacu ucieszyli się, że to, co robią – i jak to robią – jest dla innych interesujące. Nie zastanawiając się długo, zaczęli spisywać ciekawostki i fotografować siebie nawzajem w różnych, czasem śmiesznych sytuacjach, które razem tworzyły codzienne życie. To tutaj właśnie otworzyły się drzwi do kuchni.

Podziel się na:
  • Drukuj
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Blogplay
  • blogmarks
  • Gwar
  • Poleć
  • Digg