Szostakowicz i jego „ekscentryczna” muzyka do „Nowego Babilonu”

8 kwietnia 2015

Radziecki film niemy „Nowy Babilon” w reżyserii Grigorija Kozincewa i Leonida Trauberga (1929) był pierwszym, do którego Szostakowicz napisał muzykę, mając zaledwie 23 lata. „To kompozycja bardzo wartościowa pod względem artystycznym – mówi dyrygent Daniel Raiskin – otworzyła nowy rozdział w tworzeniu muzyki do filmu. Warstwa muzyczna jest tu powiązana z obrazem – to dzieło muzyczne. Zaginione jeszcze w latach 20. nuty do „Nowego Babilonu” odkryto w 2004 roku, odrestaurowano i zwrócono światu – spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem”.

  1. Dymitr Szostakowicz
    Dymitr Szostakowicz, 1925

Przygoda Szostakowicza z medium filmowym rozpoczęła się wcześnie. Młody Dymitr chłonął kosmopolityczną atmosferę życia kulturalnego Piotrogrodu/Leningradu lat 20.  Regularnie uczestniczył w wieczorach zachodniej muzyki współczesnej, poznawał utwory komponowane w stylu ekspresjonizmu czy neoklasycyzmu, powstające w epoce jazzu; ich twórcami byli m.in. Franz Schreker, Darius Milhaud, Ernst Krenek, Arnold Schönberg, Alban Berg, Igor Strawiński. W czasie, kiedy powstawał „Nowy Babilon”, Szostakowicz zdobywał swoje pierwsze doświadczenia jako pianista w kinach – nawiązał kontakt z FEKS-em akompaniując projekcji filmu „Czortowo Koleso” (Diabelskie Koło, 1926).

Szostakowicz otrzymał zaliczkę pod koniec grudnia 1928, oczekiwano, że skomponuje muzykę na fortepian do 1 lutego, a zakończy dzieło rozpisując partie dla poszczególnych instrumentów do 1 marca. Pracował dzień i noc, a kiedy do premiery pozostało już mniej niż dwa tygodnie, reżyserzy całkowicie przemontowali film, pozostawiając kompozytorowi sześć dni na powtórne napisanie całości i tylko trzy na przygotowanie nut dla muzyków.

Niemniej jednak Szostakowiczowi udało się skomponować znakomity kolaż marszów, kankanów i motywów karnawałowych. Dzięki operowaniu dysonansem, dzięki sarkazmowi wyrażonemu w rytmie, żywiołowym partiom instrumentów dętych blaszanych, muzyka stanowiła raczej kontrapunkt, jeśli ilustrowała obrazy, to nie wprost. Reżyserom bardzo się spodobała, uznali, że wzmacnia efekt filmu.

Niestety, zmiany wprowadzone w ostatniej chwili i fakt, że technik obsługujący projektor podczas premiery puścił taśmę zbyt szybko spowodowały, że muzyka nie była zsynchronizowana z filmem. Na dodatek Szostakowicz skomponował muzykę w niektórych partiach bardzo skomplikowaną, wymagającą rzadko stosowanych instrumentów, więc orkiestra kinowa nie potrafiła właściwie jej zagrać podczas pierwszej projekcji. Poprawne wykonanie tej żywej, a jednocześnie eksperymentalnej kompozycji okazało się zadaniem przekraczającym możliwości i dyrygenta, i muzyków. Dzieło Szostakowicza było też zbyt odległe od tego, czego oczekiwali widzowie. Premiera „Nowego Babilonu” odbyła się w atmosferze skandalu, na sali dało się słyszeć okrzyki: „Dyrygent jest pijany!”

Określona jako niewykonalna i zupełnie „niekinowa” przez pierwszego dyrygenta, została też źle przyjęta przez orkiestrę – w owym czasie w kinach gościła muzyka Griega, Czajkowskiego, Wagnera i Rubinsteina, ich utwory towarzyszyły wczesnym filmom fabularnym. „W czasach filmu niemego ilustracja muzyczna obrazu była wykonywana na żywo, w czasie seansu. Zazwyczaj były to utwory odgrywane na pianinie przez tapera, a w bogatszych kinach przez kameralne zespoły, a nawet duże orkiestry (…). Muzykę do takich orkiestrowych wykonań pisali na zamówienie realizatorów kompozytorzy (…). Taperzy natomiast najczęściej wykorzystywali utwory już istniejące, dobierane do dramaturgii filmu, w czym pomagały im wydawnictwa nutowe będące katalogami motywów uważanych za specjalnie nadające się do scen pogoni, kłamstwa, wyznań miłosnych, tęsknoty itd.” [4] Oryginalna muzyka Szostakowicza została odrzucona po kilku projekcjach. Od tego czasu była uznawana za zaginioną, aż do pierwszego całościowego jej wykonania ponad 50 lat temu.

„Nowy Babilon” to historia miłosna Louise, młodej sprzedawczyni ze sklepu o tej właśnie nazwie, i żołnierza Jeana, rozgrywająca się w 1871 r., podczas Komuny Paryskiej. W latach 20. filmowców radzieckich fascynowały hasła futuryzmu. Odrzucali dziedzictwo kultury. Zaczęły powstawać dzieła afabularne, właśnie Grigorij Kozincew postulował zerwanie z jakąkolwiek narracją i realizmem, które uznawał za kontynuację burżuazyjnej rozrywki i zbędne „opisywactwo”. Te awangardowe produkcje nie zawsze były zrozumiałe dla ówczesnej publiczności, zainteresowano się nimi dopiero wiele lat później, a do tego czas znakomita ich większość przepadła. Tym bardziej warto przypominać i pokazywać to, co ocalało.

„Nowy Babilon” był płodem Fabryki Ekscentrycznego Aktora (FEKS), założonej przez młodych żydowskich artystów w ówczesnym Piotrogrodzie (od 1924 Leningrad). Jej program estetyczny opierał się m.in. na „taktyce szoku” stosowanej w teatrze eksperymentalnym Meyerholda i pomysłach Majakowskiego. W grudniu 1921 roku Kozincew i Trauberg (wraz z Sergiuszem Jutkiewiczem) ogłosili „Manifest teatru ekscentrycznego”, następnie zaprezentowali światu, jak taki teatr powinien wyglądać, wystawiając „ekscentryczną” wersję „Ożenku” Gogola. By łatwiej im było realizować swoje zamierzenia twórcze, w 1922 roku powołali do życia legendarny dziś FEKS. „Chcieli przede wszystkim przenieść na grunt teatru, a następnie kina, idee włoskiego futuryzmu, jak również surrealizmu i dadaizmu, tworzyć – jak sami mówili – sztukę ostatniej sekundy”, przez co rozumieli «sztukę z małej litery, bez piedestału i figowego listka». Pierwsze ich filmy nie zachowały się. «Przygody Oktiabryny» z 1924 roku (imię bohaterki miało kojarzyć się z Wielką Rewolucją Październikową) były zwariowaną historią dzielnej komsomołki, która występuje przeciwko chciwemu nepmanowi (od Nowej Ekonomicznej Polityki wprowadzonej zarządzeniem Lenina trzy lata wcześniej)” [2]. Powstawały kolejne filmy, aż do czasu, kiedy skończyła się tolerancja władz dla awangardzistów (o czym świadczy m.in. samobójstwo Majakowskiego w kwietniu 1930). FEKS przekształcono w Instytut Sztuk Scenicznych, a samą Fabrykę zlikwidowano.

Jak pisze Sebastian Chosiński, wpływ Kozincewa na rozwój sowieckiej kinematografii, zwłaszcza w pierwszej dekadzie po rewolucji październikowej, był ogromny. Należał do grupy najbardziej awangardowych artystów, wytyczał nowe ścieżki i poszerzał horyzonty. W „Nowym Babilonie” połączono rewolucyjny styl FEKS-u z tematem rewolucji. Komuna Paryska była krótkim, lecz ważnym epizodem w historii socjalizmu. Obrazy-metafory odnoszące się do realiów Paryża 1871 roku służyły budowaniu kontrastu pomiędzy stylem życia zdegenerowanej burżuazji a ciężką pracą ludu. Dzięki swej dynamice film miał też stanowić manifest młodzieńczej energii rewolucji. Ale przede wszystkim był próbą użycia nowego języka filmowego – wykorzystującego „ekscentryczne” techniki montażu.

Muzyka Szostakowicza była efektem dążenia twórcy do osiągnięcia czegoś więcej niż tylko zobrazowanie akcji – bardziej chodziło o odkrycie sensu poszczególnych scen i podkreślenie ich wymowy niż o dopasowanie muzyki do powierzchniowej warstwy wizualnej. Muzyka współtworzy przesłanie filmu, jej charakter zdecydowanie wykracza poza definicję podkładu muzycznego. Inwencja kompozytora pozwoliła na wykorzystanie muzycznych cytatów, które stały się sposobem uzyskania dodatkowej ironiczności przekazu. Użycie rytmu kankana w scenie, w której przedstawiciele paryskiej burżuazji wesoło pląsają w kabarecie, podczas gdy pruska konnica naciera na miasto (montaż równoległy), stwarza zależność pomiędzy tańczącymi w takt muzyki pijanymi gośćmi „Nowego Babilonu” a poruszającymi się miarowo ciemnymi zarysami końskich grzbietów, uwydatniając groteskowość, a zarazem grozę scen rozgrywających się w przededniu apokalipsy. Z kolei użycie motywu Marsylianki jest artystycznym „aktem oburzenia”, a jednocześnie chwytem budującym gorzki paradoks: przedstawiciele burżuazji śpiewają tę bodaj najbardziej znaną pieśń rewolucyjną, by zachęcić armię francuską do ataku na Paryż i odebrania ich dobytku z rąk komunardów.

Według słów Kozincewa, muzyka Szostakowicza kreuje obrazy zanim jeszcze je zobaczymy. Dźwięk ksylofonu i skrzypcowe pizzicato trafnie oddają gorączkę polowania na okazje w domu towarowym. Proste, regularne partie smyczkowe grane staccato z towarzyszeniem tamburynu znakomicie odzwierciedlają trud pracujących przy maszynach do szycia w fabryce odzieży. Z kolei, aby podkreślić momenty uniesień, np. w scenie pierwszego pocałunku Jeana i Louise, kompozytor zaleca użycie opatentowanego w 1922 roku fleksatonu. Instrument składa się z elastycznej blaszki rozpiętej na metalowej ramce, opatrzonej z dwóch stron małymi pałeczkami o gumowych lub drewnianych główkach. Podczas odginania blaszki kciukiem i równoczesnego potrząsania pałeczkami otrzymuje się szereg dźwięków o brzmieniu ostrym, metalicznym, opartym na glissandzie. Podobne brzmienie można uzyskać uderzając pałką w piłę muzyczną. Skala instrumentu dochodzi do dwóch oktaw. Stosowano go w operetkach i muzyce filmowej, ale wykorzystywali go także np. Schönberg i Schnittke [5].

Zrekonstruowana partytura opiera się na faksymile oryginalnego rękopisu, należącego do DSCH Publishing, właściciela praw autorskich do wszystkich dzieł Dymitra Szostakowicza. Rękopis (w oryginale op. 17, przez DSCH numerowany jako op. 18) zawiera notatki i zmiany wprowadzone przez kompozytora, gdy zmienił się układ  filmu. Materiał filmowy jest zgodny z wersją z 18 marca 1929 roku, autoryzowaną w latach 1970. przez Leonida Trauberga.

Nowy Babilon (Nowyj Wawiłon), reż. i scen. Grigorij Kozincew i Leonid Trauberg; zdj. Andriej Moskwin, E. Michaiłow; wyst. David Gutman, Elena Kuzmina, Piotr Sobolewski, Andrej Kostrichkin, Sergiej Gierasimow; muzyka: Dymitr Szostakowicz; prod. ZSRR 1929

Opr. JoWi

Na podstawie:

1. Nina Goslar, ZDF/ARTE; Sonja Kitz, Europische FilmPhilharmonie, The New Babilon.

2. Sebastian Chosiński, „Grigorij Kozincew: Z kopią na smoki, na wiatracznym skrzydle…”, http://esensja.stopklatka.pl/film/dvd/tekst.html?id=14083

3. Saint Petersburg Encyclopaedia, http://www.encspb.ru/object/2804033775?lc=en

4. http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzyka_filmowa

5. http://pl.wikipedia.org/wiki/Fleksaton

 

 

Podziel się na:
  • Drukuj
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Blogplay
  • blogmarks
  • Gwar
  • Poleć
  • Digg

Dodaj komentarz