Odliczanie do setki: sezon pełen jubileuszy

24 listopada 2014

Sezon artystyczny 1950/1951 w Państwowej Filharmonii w Łodzi upłynął pod znakiem dwóch jubileuszy: świętowano pięciolecie działalności tej instytucji oraz 35-lecie istnienia orkiestry. Los szykował nawet prezent dla Jubilatki: wkrótce ważne funkcje w Filharmonii mieli objąć dwaj wybitni artyści, dzięki którym możliwy był dalszy rozwój artystyczny zespołu. Mowa o Bohdanie Wodiczce oraz Władysławie Raczkowskim.

Nadejście Wodiczki (1911–1985), dyrektora Filharmonii Bałtyckiej i profesora Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Sopocie, zapowiadano już podczas koncertu inaugurującego sezon 1950/1951. Dyrektor Roman Iżykowski, podsumowując dotychczasową działalność w programie koncertowym, napisał między innymi: „Pięcioletnia w sumie praca nad zespołem dyrygenta tej klasy, co Zdzisław Górzyński, pierwszy dyrektor Filharmonii Łódzkiej po wojnie, sumiennego pedagoga Włodzimierza Ormickiego, instruktorów poszczególnych grup orkiestrowych i dyrygentów gościnnych – wydała już cenne owoce. Pozyskanie na stałe dla Łodzi artysty tej miary, co Bohdan Wodiczko, współpraca Filharmonii Bałtyckiej i Opery Leśnej w Sopocie, rokuje dla Filharmonii Łódzkiej na rozpoczynane nowe pięciolecie najpiękniejsze nadzieje”.

Bohaterkami koncertu inauguracyjnego, który odbył się 8 września 1950 r., były Grażyna Bacewicz i Wanda Wiłkomirska. Prowadził go właśnie Wodiczko. W programie (obok Koncertu skrzypcowego Chaczaturiana) znalazł się Koncert na orkiestrę smyczkową Bacewiczówny, a kompozytorce, która tego wieczoru zasiadała na widowni, zgotowano nie lada aplauz.

Równie owacyjnie przyjęto solistkę, która na tej estradzie występowała po dłuższej przerwie, związanej z dwuletnim pobytem na studiach podyplomowych w Budapeszcie. Krytyk muzyczny Stanisław Woyna-Gwiaździński napisał wówczas: „Kiedy przed pięciu laty młoda skrzypaczka po raz pierwszy dała się poznać łódzkiej publiczności, wyrwały mi się w recenzji następujące słowa: ››Z dziecięcia tego muzyczny klan Wiłkomirskich, jako żywo, miał będzie pociechę!‹‹ – No i spełniło się. (…) Dzisiaj możemy być pewni, że talent ten będzie się rozwijał nie tylko ku pociesze rodziny, lecz i ku chwale całego kraju”. Tak też się stało. Łódź oklaskiwała „klan” Wiłkomirskich już miesiąc później: 24 listopada w XII Koncercie Symfonicznym oraz dwa dni później w poranku Symfonicznym pod batutą Arnolda Rezlera wystąpili: Wanda Wiłkomirska (skrzypce), Maria Wiłkomirska (fortepian) oraz Kazimierz Wiłkomirski (wiolonczela).

Od połowy września 1950 r. kierownictwo muzyczne Państwowej Filharmonii w Łodzi spoczęło w rękach Władysława Raczkowskiego – pianisty, dyrygenta, chórmistrza i kompozytora, absolwenta Warszawskiego Instytutu Muzycznego, wcześniej dyrygenta Opery Poznańskiej, wykładowcy konserwatoriów muzycznych w Poznaniu i w Warszawie oraz dziekana Wydziału Wokalnego Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Łodzi. Pod kierunkiem Raczkowskiego w tym sezonie filharmonicy przygotowali między innymi  „Harnasie” Szymanowskiego i IX Symfonię Beethovena. Raczkowski pracował z łódzkimi filharmonikami już wcześniej, prowadząc koncerty symfoniczne z udziałem takich artystów, jak Ekier, Irena Dubiska, Eugenia Umińska czy Henryk Sztompka. Przygotował też estradowe wykonanie „Strasznego dworu” Moniuszki, „Requiem” Mozarta oraz I akt opery „Król Roger” Szymanowskiego.

 

Źródła: Archiwum Filharmonii Łódzkiej z zasobu Archiwum Państwowego w Łodzi. Skan: Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi.

 

Przygotowanie informacji z historii Filharmonii Łódzkiej oraz archiwalnych fotografii: Bożena Pellowska-Chudobińska

Opracowanie: Magdalena Sasin

Podziel się na:
  • Drukuj
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Blogplay
  • blogmarks
  • Gwar
  • Poleć
  • Digg

Dodaj komentarz